← Back to list

Zostałem ekstrawertykiem na jedną noc

Wiesz co? Można mi mówić per mąż. W końcu – po 10 latach związku.

Jakub Zakrzewski · 2024-09-20 11:23 · 0 claps · 1.6 min read
#introwertyk #wesele #growth #mediumpolska #polska
Open on Medium ↗

Zostałem ekstrawertykiem na jedną noc

Photo by Nathan Dumlao on Unsplash

Photo by Nathan Dumlao on Unsplash

Wiesz co? Można mi mówić per mąż. W końcu – po 10 latach związku. Z takim stażem i doświadczeniem ślub tak naprawdę niczego nie zmienia, choć teraz mam takie poczucie, że jestem etap wyżej. I że wyżej już nic więcej nie ma. To pewnego rodzaju spełnienie jako partner.

Jednak było coś, co na samą myśl o ślubie i weselu generowało we mnie silny stres. To bycie w centrum uwagi, którego tego dnia nie dało się uniknąć. To, coś z czym introwertyk nie umie sobie poradzić lub ma trudność. Ale okazuje się, że nawet introwertyk może być mężem.

Z perspektywy „normalnej” osoby, pisanie o takich sytuacjach jak tutaj, nakręcanie się czymś, co większości przychodzi naturalnie – chociażby rozmawianie z ludźmi – może się wydawać abstrakcyjne. Dla mnie, kogoś, kto większość swojego życia spędził z własnymi myślami, było to coś naprawdę niespotykanego.

Do momentu pierwszego tańca byłem cały czas niepewny. Przecież każdy będzie się na mnie gapił; źle znoszę obecność paru osób, a gdzie jeszcze taka wielka grupa; na pewno coś nie wyjdzie. Kiedy daliśmy show (sorry, inaczej tego nie można nazwać), nagle zaczęło mi być wszystko jedno.

Przecież oni są tutaj dla nas, część rodziny z mojej strony, nieliczni znajomi – oni wszyscy przyszli tutaj dla mnie. Dlaczego mam więc być w jakikolwiek sposób zaniepokojony ich obecnością? Powinienem się cieszyć!

Od tego momentu co chwila pokonywałem swoje ograniczenia. Moja strefa komfortu była wówczas nieczynna. Wyszedłem z niej i długo nie wracałem. Były bowiem rzeczy, o których nawet pojęcia nie miałem, że jestem zdolny. Strzelanie z armatki dymnej do gości ze sceny? Tak, to właśnie ja. Wtedy usłyszałem wiele razy, że jestem nie do poznania. Ze skrajnego introwertyka stałem się ekstrawertykiem. I wiesz co? Dobrze mi z tym.

To wesele potraktuję jako osobisty sukces. Przede wszystkim nadal mam swoją cudowną partnerkę, ale co najważniejsze, mam świadomość, że jestem zdolny do pokonywania swoich ograniczeń. Wcześniej byłem po prostu wygodny. Mówiłem nie zrobię tego, bo miałem wybór, teraz, gdy niejako sytuacja wymagała tego ode mnie, bez zastanowienia dokonałem rzeczy – dla siebie – niemożliwych.

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że teraz mi mało. Serio. Okazuje się, że obecność ludzi, którzy lubią Twoje towarzystwo może być budująca. Napędziła mnie pozytywną energią. Takiej, jakiej do tej pory jeszcze nie znałem.


메타데이터
post_id
30cbc0ada12e
slug
zostałem-ekstrawertykiem-na-jedną-noc-30cbc0ada12e
url
https://medium.com/@jakubzakrzewski/zosta%C5%82em-ekstrawertykiem-na-jedn%C4%85-noc-30cbc0ada12e
canonical_url
https://medium.com/@jakubzakrzewski/zosta%C5%82em-ekstrawertykiem-na-jedn%C4%85-noc-30cbc0ada12e
author_url
https://medium.com/@jakubzakrzewski
status
ok
fetched_at
2026-07-22 19:08:11