Historia EC1 (odc.2) — Czarne złoto
Każdą dobrą historię warto rozpocząć od początku. Często okazuje się jednak, że aby opowieść nabrała krągłych kształtów i przede wszystkim…

Historia EC1 (odc.2) — Czarne złoto
Każdą dobrą historię warto rozpocząć od początku. Często okazuje się jednak, że aby opowieść nabrała krągłych kształtów i przede wszystkim stała się kompletna, należy cofnąć się do czasów znacznie wcześniejszych. Nasza opowieść o Elektrowni Łódzkiej potwierdza tę regułę. Często wspominamy, że do pracy EC1 potrzebny był węgiel. Dużo węgla. Ale skąd bierze się węgiel w elektrowni?
Oczywiście z kopalń, których w Polsce nie brak zarówno dziś jak i w początkach XX. wieku. Dotąd wszystko jest proste — pociągi wyładowane tym czarnym złotem wjeżdżały na bocznice usytułowane nieopodal Elektrowni i albo były pochylane na specjalnym urządzeniu zwanym wywrotnicą tak, aby węgiel sam zsunął się do kotłowni (w starszej, wschodniej części elektrowni), albo były wyładowywane za pomocą czerpaków zamocowanych na wysokim na 16 m torowisku kolejki napowietrznej. W kabinie wózka siedział operator i mechanicznym czerpakiem wybierał węgiel z wagonów poniżej. Ponad 1,7 tony na raz. Dwaj operatorzy wózków z czerpakami, zawieszonymi na torze kolejki o łącznej długości ponad 200 m potrafili rozładować w ciągu godziny ok 50 000 kg węgla — to mniej więcej tyle ile wystarcza aby ogrzać 10 sporych domów przez całą zimę. Wydaje się, że to dużo, ale uwierzcie mi że, to jedynie kropla w morzu potrzeb takiej elektrowni jaką była EC1.

Dziś, po kolejce napowietrznej pozostały tylko jej fragmenty, które warto zobaczyć będąc przed wejściem do Centrum Nauki i Techniki. Ciekawskich zachęcamy do wnikliwego obejrzenia makiet, pokazujących rozwój Elektrowni Łódzkiej, zlokalizowanych w kotłowni. Kolejka też jest tam pokazana. Za pomocą pokrętła „zmienia się czas”, oświetlając budynki Elektrowni Łódzkiej odtworzone tak, jak wyglądały w latach trzydziestych XX w., roku 2000 oraz współcześnie.
Wyładowany z wagonów węgiel składowano na placach węglowych o łącznej pojemności ponad 16 000 ton a roczne zapotrzebowanie na węgiel na przełomie lat XX-tych i XXX-tych ubiegłego stulecia przekraczało 100 000 ton.
Gdyby taki roczny zapas węgla załadować do wagonów (po ok. 50 ton w każdym), to taki pociąg byłby długi na prawie 30 kilometrów!



Do roku 1927 rozładunek węgla z wagonów na place węglowe był prowadzony ręcznie.
Z placów węgiel transportowano do wnętrza kotłowni EC1 Zachód specjalnie skonstruowanym podajnikiem kubełkowym — konwejerem, krążącym w zamkniętej pętli poczynając od kanału pod placem, do wnętrza kotłowni, wzwyż prawie 30 m, aż ponad kotły. Tam kubełki były wywracane, węgiel zsypywał się do sąsieków węglowych (zbiorników z bieżącym zapasem węgla — bagatela — 700 ton), i wracał w dół po wschodniej stronie kotłowni, aby wrócić do kanału po kolejne porcje węgla. Był to proces ciągły i bardzo ważny, ponieważ raz rozpalonych kotłów nie wygasza się bez wyraźnej potrzeby. Nieustanne dostawy paliwa były więc dla ciągłości pracy elektrowni kluczowe a ilość zapasów węgla na placach musiała wystarczyć na 30 dni ciągłego działania nawet, gdyby zaprzestano jego dostaw.




W EC1 paliło się węglem kamiennym w bryłkach. Wiele współczesnych elektrociepłowni mieli węgiel na pył w specjalnych młynach i wdmuchuje go do komory paleniska wraz z gorącym powietrzem, gdzie spala się on niemal doszczętnie.
Każdy kto palił kiedykolwiek w piecu (albo kotle — czyli piecu, który ogrzewa wodę np. na potrzeby centralnego ogrzewania) wie, że zawsze po spaleniu węgla pozostaje sporo popiołu i żużla. W EC1 również tak było. I o ile w małych kotłach można co jakiś czas po prostu oczyścić popielnik ręcznie, o tyle w elektrowni nie jest to już takie proste z powodu ilości tych resztek. Średnio ok 10% masy wrzuconego do kotła węgla trzeba później usunąć w postaci żużla i popiołu. Łatwo policzyć jakie ogromne ilości odpadów powstawało tam w ciągu roku. Żużel ten miał często formę dużych spieków. Pomocą służyły tu łamacze żużla — czyli specjalne młyny, które rozdrabniały te spieki na drobne fragmenty, aby łatwiej było je transportować rurami. Tak — rurami, bo zaraz po zmieleniu żużel zalewano wodą, i w takiej półpłynnej konsystencji usuwano z kotłowni do ogromnego popielnika na zewnątrz. Kształt tych kanałów zachowany jest w posadzce kotłowni a młynki na nowo „ożywiliśmy”. Już zaraz po wejściu do kotłowni słychać je bowiem w jej północno-zachodnim rogu. Warto znaleźć je podczas wizyty, by poczuć gorąco bijące od lejów spustowych, niegdyś pełnych żarzącego się wciąż żużla. Na ekranach zobaczyć można animacje, usłyszeć odgłosy pracujących łamaczy i poczytać nieopodal, w kioskach multimedialnych, o całej tej węglowej historii.
Ale to nie koniec. Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, historia jaką opowiadamy o węglu wcale nie zaczyna się w wagonach, którymi przyjeżdżał on do EC1. Podczas projektowania ekspozycji pomyśleliśmy, że przy każdej możliwej okazji warto opowiedzieć odrobinę więcej. Dlatego Zwiedzający mają możliwość „cofnąć się w czasie” aby dowiedzieć się o procesie powstawania złóż węgla przed milionami lat, sposobach jego wydobywania, transportu, zastosowaniach, oraz całym łańcuchu przemian energetycznych w budynku rozdzielni elektrycznej. A w kubełkach konwejera znajduje się wiele różnych odmian węgla. Nie dlatego, że palono nim w kotłach EC1, ale aby móc dotknąć go naprawdę i dowiedzieć się jak wiele różnych typów węgla wydobywa się Polskich kopalniach.

Wymogi jakie postawiliśmy wykonawcom ekspozycji okazały się nieproste. Aby zdobyć tak zróżnicowane odmiany węgla, trzeba było odwiedzić wiele kopalń. Ale udało się i jesteśmy z tego dumni.
A zatem — czy wiecie czym różni się torf od węgla brunatnego, albo antracyt od szungitu?… Prawdę mówiąc ja też nie do końca, ale wiem, że jeśli to kogoś zainteresuje, znajdzie wszystkie te ciekawe informacje w Centrum Nauki Techniki EC1.
**Kliknij tutaj by przeczytać poprzedni odcinek z serii Historia EC1 Łódź (odc.1)**

메타데이터
- post_id
- abb982d5c1e2
- slug
- czarne-złoto-abb982d5c1e2
- url
- https://medium.com/@EC1LODZ/czarne-z%C5%82oto-abb982d5c1e2
- canonical_url
- https://medium.com/@EC1LODZ/czarne-z%C5%82oto-abb982d5c1e2
- author_url
- https://medium.com/@EC1LODZ
- status
- ok
- fetched_at
- 2026-07-30 12:48:49