← Back to list

Sprawa znikających projektantów UX?

Kilka szczerych myśli od UX Lobster — czyli ode mnie

Anna Piecha - UX Lobster · 2025-11-29 23:07 · 1 claps · 4.0 min read
#women-in-tech #ux-designer #design-reflection #design-for-good
Open on Medium ↗
Wiki topics: UX · UI/UX Design DSN · Design · General

Sprawa znikających projektantów UX?

Kilka szczerych myśli od UX Lobster — czyli ode mnie

Witaj drogi czytelniku — albo witaj ponownie! Listopad dobiega końca, a przed nami ostatni rozdział tego roku. Czas na chwilę refleksji — nie nad metrykami czy case studies, ale nad pytaniami. Cichymi, otwartymi pytaniami, którymi co poniedziałek dzieliłam się z innymi projektantami. Takimi, które niczego nie obiecywały. Po prostu pytały.

Zaczęło się w lutym i od tamtej pory w każdy poniedziałek publikowałam krótką ankietę na LinkedIn. Nie dla użytkowników. Dla nas — twórców. Projektantów, budowniczych, myślicieli. Ludzi, którzy dbają o rzemiosło, systemy i tę cichą emocjonalną wagę cyfrowej pracy. Nie chodziło o udowodnienie czegokolwiek. Nie było w tym ukrytej agendy. Po prostu chciałam zbadać, gdzie jako społeczność UX dziś jesteśmy. Co nas frustruje, a co jeszcze cieszy. Co uznajemy za oczywiste, a co już nie.

Ogromne podziękowania dla grup, które umożliwiły mi dzielenie się tymi pytaniami, zwłaszcza: „Designers Talk: Graphic, web, digital design and creative professionals” oraz „User Experience & Design Thinking”. To dzięki Waszej otwartości ta seria mogła się wydarzyć.

Jak zawsze: daj znać, co myślisz, na dole w komentarzach 👇👇.

Zawsze jestem ciekawa, co masz do powiedzenia. 🤓

Tymczasem przejdźmy do sedna.

O co pytałam i jak to się przyjęło

Zakres pytań był szeroki — od bolączek w workflow, przez tożsamość ról, aż po wypalenie i oczywiście AI. Każdy poniedziałek miał swój ton. Niektóre posty dotarły do ponad tysiąca osób. Inne przeszły prawie niezauważone. Ale to nigdy nie była kwestia zasięgów. Chodziło o rytm. Powtarzalność. Obserwację tego, co się zmienia (albo i nie) z miesiąca na miesiąc.

Oto co się wyłoniło przez rok — nie jako dane, lecz jako sygnały.

Na początku roku — zmęczenie trendami i rozmycie tożsamości

Pierwsze posty były nieco lżejsze. Który trend UI powinien zniknąć? Czy jesteś bardziej UI czy UX? Czy nadal powinniśmy uczyć się SQL? Odpowiedzi było sporo — szczególnie tam, gdzie pytania dotyczyły narzędzi lub tytułów. Projektanci wydawali się zmęczeni szufladkowaniem, ale też niepewni, co dziś znaczy być po prostu „designerem”.

Wiosna przyniosła temat strategii — albo jej braku

Kiedy zapytałam o udział w strategii produktu lub planowaniu roadmapy, odpowiedzi przyszły szybko. Wszyscy byli zgodni: powinniśmy tam być. Ale rzeczywistość? Nadal nas tam nie ma. Pojawiła się frustracja, ale nie było zaskoczenia. Ta sama historia — kolejny raz.

Lato = systemy i napięcia

Czerwiec i lipiec zdominowały tematy systemów designu, przeładowania tokenami i uczucia, że tworzymy dopieszczone coś, co już nie przypomina projektowania. Pytanie „Czy design systemy zabijają kreatywność?” podzieliło głosy równo na pół. Nikt nie był obojętny. W odpowiedziach wyczuwało się pasywny opór: „Tak, działa. Ale nie — nie kochamy tego.”

Jesień — bardziej osobista

Z czasem pytania stały się intymniejsze. Czy czujesz jeszcze własność nad tym, co projektujesz? Czy oczekuje się od Ciebie, że będziesz projektować, testować, prezentować i kodować? Czy zastanawiasz się czasem, czy nadal chcesz być w UX?

To były najmniej angażujące posty — ale najbardziej szczere. Cisza nie zawsze oznacza brak zainteresowania. Czasem oznacza, że pytanie było zbyt celne.

Miesiąc po miesiącu

W ciągu ostatnich 10 miesięcy opublikowałam 42 pytania. Niektóre powtórzyłam w różnych grupach. Część odbiła się szerokim echem. Inne — zamilkły. Oto szybki przegląd:

  • Luty rozpoczął się mocnym akcentem: „Który trend UI powinien zniknąć w 2025?” Post osiągnął ponad 1200 wyświetleń. Skeuomorfizm, glassmorfizm, onboarding bez końca — każdy zebrał swoje.
  • Marzec to klasyczne starcie: funkcja kontra forma. Co ważniejsze? Kiedy? Głosy nieznacznie przechyliły się na korzyść użyteczności, ale komentarze pokazały znacznie więcej niuansów.
  • Kwiecień i maj wprowadziły estetykę, „niewidoczny design”, nostalgię i emocjonalne aspekty interfejsów. Widoczność spadła. Jeden z postów miał zaledwie 75 wyświetleń. Ale gdy pojawiał się komentarz — był szczery.
  • Lato zdecydowanie mniej aktywności. Czerwiec–sierpień pokazały naturalny spadek zaangażowania. Przypomnienie, że cyfrowe życie też potrzebuje sezonowości.
  • Jesień przyniosła nową energię. Wrzesień i październik skupione były na narzędziach, wypaleniu, sensie pracy i własności. Pytania były odważniejsze. Czasem spotykały się z ciszą. Czasem — z komentarzami, które zostawały na długo.

Co się wyróżniło?

Z 42 pytań — kilka naprawdę zapadło w pamięć. Największy wniosek? Projektanci są zmęczeni trendami. Pragnienie ponadczasowości, przejrzystości i sensu słychać głośniej niż jakikolwiek designowy hype.

Temat własności wracał nieustannie — nie zawsze w pytaniu, ale w odpowiedziach. Kto odpowiada za design po wdrożeniu?

Kto ponosi konsekwencje? 🤓 Głosów może nie było wiele, ale napięcie było wyczuwalne.

Co te pytania odkryły (nawet jeśli nikt nie odpowiedział)

Po 10 miesiącach kilka rzeczy stało się jasnych. Nie jako wnioski. Bardziej jak klimat, który się czuje, ale nie zawsze wypowiada.

UX Designerzy chcą uczestniczyć strategicznie. Ale nadal są proszeni o „upiększanie”, nie o kierowanie.

Oswoiliśmy się z systemami i standardami. Ale zapłaciliśmy za to cenę — kreatywnością, czasem autonomią.

AI jest obecne: w narzędziach, języku, skrzynkach odbiorczych. Ale nie w procesie. Jeszcze nie. To coś, co unosi się w tle — ale nie prowadzi.

I najważniejsze: im bardziej emocjonalnie uczciwe pytanie — tym mniej odpowiedzi. To nie znaczy, że nie porusza. To znaczy, że nie jesteśmy pewni, czy bezpiecznie jest odpowiedzieć. 🤔

To gdzie właściwie jesteśmy?

UX nie jest zepsuty. Ale jest rozmyty. Oczekuje się od nas więcej niż kiedykolwiek. A my coraz mniej czujemy, że to nasze. Projektujemy szybciej, testujemy więcej, iterujemy bez końca. Ale zatrzymujemy się rzadziej. Spotkań mamy więcej, ale rozmów — mniej. 🧐

A jednak nadal tu jesteśmy. Projektujemy rzeczy wyjątkowe. Dostosowujemy się do świata. I słuchamy — żeby przebić się przez hałas. ✌️

To tyle na dziś!

UX Monday Buzz wróci w 2026 roku — nie z większym rozmachem, ale z większą precyzją. Może jako newsletter. Może z większym kontekstem. Dodaj mnie do skrzynki — no i oczywiście połączmy się na LinkedIn. UX-owe rozmowy powinny trwać.

Nie zmienimy całej branży jednym postem, ale możemy zmienić temperaturę. Nie prosząc o miejsce przy stole — tylko siadając przy nim i zaczynając rozmowę.

Bo jeśli design czegoś nas nauczył, to tego: Nie idziemy naprzód przez to, że krzyczymy głośniej. Idziemy, gdy słuchamy lepiej. Podobał Ci się mój artykuł — śledź po kolejne! Twoja aktywność naprawdę robi różnicę i doceniam to! 🙌

Dziękuję Ci za Twój czas.

Do przeczytania następnym razem 🖖

Twój UX Lobster — czyli ja.


메타데이터
post_id
ff4ab4cac06f
slug
sprawa-znikających-projektantów-ux-ff4ab4cac06f
url
https://medium.com/@uxlobster/sprawa-znikaj%C4%85cych-projektant%C3%B3w-ux-ff4ab4cac06f
canonical_url
https://medium.com/@uxlobster/sprawa-znikaj%C4%85cych-projektant%C3%B3w-ux-ff4ab4cac06f
author_url
https://medium.com/@uxlobster
status
ok
fetched_at
2026-06-09 15:37:30